Nalewka dereniowa wg pani Elżbiety

Tagi

, , , ,

Przepis czterdziesty czwarty z „Nalewek i likierów” Elżbiety Kiewnarskiej.

Nalewka dereniowa

Należy na nią brać dereń najbardziej dojrzały. Przy robocie owoc ten traktuje się zupełnie tak samo, jak wiśnie, i robi się tak samo z niego nalewkę zwyczajną, ratafję lub zapiekankę. Wykwintną dereniówkę można otrzymać, trzymając ją rok cały niezlewaną z owocu i dopiero następnej jesieni zaprawiając cukrem. Zlana w butelki dereniówka z latami staje się coraz smaczniejsza.

Reklamy

Nalewka agrestowa wg pani Elżbiety

Tagi

, , ,

Przepis czterdziesty trzeci z „Nalewek i likierów” Elżbiety Kiewnarskiej.

Nalewka agrestowa

Używa się na nią czerwonego, dojrzałego agrestu. Specjalnych żadnych zalet nie posiada. Ponieważ agrestowi brak aromatu, należy dodać, zaprawiając nalewkę, na każdą butelkę kroplę olejku migdałowego, cytrynowego, lub parę kropel esencji ananasowej. Ten ostatni zapach może nawet najlepiej do niej pasuje, nie wszyscy jednak go lubią, uważając, że przypomina landrynki. Pozatem postępuje się z agrestem, jak z czereśniami. Należy obciąć nożyczkami szypułki i ogonki owocu. Pierwsze zamącą płyn, drugie dają niepotrzebną cierpkość.

Nalewka z czarnych porzeczek wg pani Elżbiety

Tagi

, , , ,

Przepis czterdziesty drugi z „Nalewek i likierów” Elżbiety Kiewnarskiej.

Nalewka z czarnych porzeczek

Najlepsza ze wszystkich nalewek, jednak w Polsce mniej używana, niż na Ukrainie i w Rosji. Chcąc ją zrobić rzeczywiście dobrą, należy już wiosną przyrządzić wódkę na młodych liściach i zielonych gałązkach czarnej porzeczki jak powiedziano w dziale wódek (Listowka – Nr. 20). Dojrzałe, a nawet nieco przejrzałe czarne porzeczki wsypać do gąsiora prawie do pełna, poczem zalać czystym spirytusem po połowie z listowką. Nie mając jednak tej wódki, albo nie mogąc jej zrobić w mieście, można zamiast niej dodać do spirytusu połowę zwykłej wódki. Dobrze zakorkowaną butlę postawić na słońcu na miesięcy parę, poczem zlewać nalewkę, zasypywać cukrem pozostałe owoce itd., jak powiedziano przy nalewce wiśniowej. Już jesienią tegoż roku nalewka ta jest bardzo smaczna. Chcąc jednak mieć prawdziwie wyborową, należy ją rok cały wytrzymać na owocach i dopiero po roku zaprawiać. Poczem, stojąc już rozlana w butelki, przetrawia się i z latami staje się coraz smaczniejsza.

Nalewka jeżynowa wg pani Elżbiety

Tagi

, , ,

Przepis czterdziesty pierwszy z „Nalewek i likierów” Elżbiety Kiewnarskiej.

Nalewka jeżynowa

Ma przyjemny, orzeźwiający smak i ładny kolor, brak jej jednak aromatu. To też przy zaprawianiu jej cukrem należy na każdą półlitrową butelkę dodać jedną kroplę olejku migdałowego. Wtedy do złudzenia będzie przypominała nalewkę wiśniową. Robi się ją zupełnie tak samo, jak nalewkę malinową, zachowując te same proporcje owocu, alkoholu i cukru (proporcje te nie zostały niestety przez autorkę określone we wspomnianym przepisie – uwaga J.B.).

Nalewka gruszkowa wg pani Elżbiety, czyli coś dla cierpliwych

Tagi

, , , ,

Przepis czterdziesty z “Nalewek i likierów” Elżbiety Kiewnarskiej.

Nalewka gruszkowa

Na tę nalewkę należy brać gruszki najbardziej aromatyczne i soczyste, wszelkiego rodzaju bery, z drobnych gatunków doskonale są jałowcówki. Gruszek nie obierać z łupin, usunąć tylko szypułkę i ogonek. Gruszki pokrajać w kostkę, zachowując wszystkie ziarnka, które dodają aromatu. Gruszki krajać srebrnym lub złoconym nożykiem, aby nie poczerniały, co dałoby brzydki kolor nalewce. Trzy ćwierci gąsiora napełnić gruszkami, nalać do pełna spirytusem czystym (gruszki dają masę własnego soku, wódka więc byłaby zbyt lekka), zakorkować szczelnie, trzymać, dopóki ciepło, na oknie, na słońcu, potem blisko pieca lub blachy. Dopiero wiosną nalewkę zlać, gruszki obficie zasypać cukrem. Potrząsać często butlą, aby się cukier rozpuścił. Po scedzeniu powtórnem, gruszki jeszcze mocno wycisnąć we flanelowym worku; jeśli ten ostatni płyn będzie nieco mętny, przefiltrować go przez bibułę, poczem wszystkie trzy płyny połączyć, zbutelkować i zacząć używać dopiero następnej jesieni, czyli w rok po zalaniu.

Nalewka jarzębinowa wg pani Elżbiety

Tagi

, , , ,

Przepis trzydziesty dziewiąty z “Nalewek i likierów” Elżbiety Kiewnarskiej.

Nalewka jarzębinowa

Dobrze przemarznięte jarzębiny upiec w piecu lub pod blachą, uważając, aby się nie przypaliły. Sypać warstwami w gąsior, przesypując rzędy jarzębiny cukrem kryształem. Cukru na kilo jarzębiny brać pół kilo. Na każde kilo jarzębiny wcisnąć sok z całej cytryny. Gdy się tak nasypie cukru i owocu trzy ćwierci gąsiora, nalać do pełna zwykłą, dobrą wódką. Trzymać w cieple parę miesięcy i więcej, aż się cały cukier rozpuści Nalewkę zlać, jarzębiny ugnieść wałkiem w makutrze i przez gęste płótno sok z nich wycisnąć. Jeśli sok ten niedość klarowny, przefiltrować go przez bibułę i złączyć z resztą nalewki. Przechowywać mocno zakorkowaną w suchej śpiżarni.

Nalewka śliwkowa wg pani Elżbiety

Tagi

, , , , ,

Przepis trzydziesty ósmy z “Nalewek i likierów” Elżbiety Kiewnarskiej.

Nalewka na dwa rodzaje śliwek

Gąsior napełnić do trzech ćwierci jakiemikolwiek (sic!) bardzo dojrzałemi śliwkami (najlepsze są jednak dobre, soczyste węgierki), zalać wódką, spirytusem, lub pół na pół spirytusem i wódką, szczelnie zamknąć i trzymać na słońcu lub w cieple do nowego roku. W początku grudnia takąż samą ilość zwykłej wódki nalać na francuskie, suszone śliwki, biorąc ich dziesięć deka na litr wódki. Trzymać tę wódkę, szczelnie zakorkowaną, cały czas w cieple. Po pierwszym stycznia zlać oba płyny razem i zaprawić cukrem, a raczej syropem, zrobionym z pół kilo cukru i szklanki wody na każdy litr wódki. Śliwki suszone mocno wycisnąć przez płótno i dodać do nalewki. Śliwki świeże zasypać grubo cukrem, trzymać w cieple, często potrząsając gąsiorem. Gdy cały cukier się rozpuści, zlać płyn i dodać do nalewki, lub używać go, jak lekki likier do kawy.

Nalewka brzoskwiniowa wg pani Elżbiety

Tagi

, , , ,

Przepis trzydziesty siódmy z “Nalewek i likierów” Elżbiety Kiewnarskiej.

Nalewka brzoskwiniowa

Robi się tak samo, jak morelowa, biorąc na nią tylko najbardziej dojrzałe, a nawet przejrzałe brzoskwinie. Po zlaniu z nich gotowej nalewki, na owoce nalewa się gęstego, ostudzonego syropu cukrowego i używa się ich, jak i moreli, na eleganckie „pousse-cafe” do czarnej kawy.

Nalewka morelowa wg pani Elżbiety

Tagi

, , , ,

Przepis trzydziesty szósty z “Nalewek i likierów” Elżbiety Kiewnarskiej.

Nalewka morelowa

Nałożyć więcej, niż połowę gąsiora lub słoja od Wecka dojrzałemi morelami, wsypać połowę ich wagi cukru kryształu i zalać dobrą wódką, dodając do niej na każdy litr, szklankę spirytusu. Gąsior, szczelnie zakorkowany, lub słój zamknięty, jak do gotowania kompotów, wystawić na trzy tygodnie na działanie słońca, często nim potrząsając, aby się cukier rozpuścił. Po trzech tygodniach nalewkę zlać i zbutelkować. Ponieważ morele w naszym klimacie należą do kosztowniejszych owoców, należy zrobić gęsty syrop cukrowy, jak na konfitury, zimnym zalać morele, przełożone do zwykłego już słoja, obwiązać go pęcherzem i przenieść do śpiżarni. Po miesiącu morele te można podawać wraz z syropem, jako „pousse-cafe”,* zamiast likieru do czarnej kawy.

* pousse-cafe – najczęściej trunek lub owoce w alkoholu podawane wraz z kawą po posiłku

Nalewka mieszana, ukraińska wg pani Elżbiety

Tagi

, , , , ,

Przepis trzydziesty piąty z “Nalewek i likierów” Elżbiety Kiewnarskiej.

Nalewka mięszana, ukraińska

Dwa kilo wisien czarnych, kilo porzeczek czerwonych i kilo malin, najlepiej leśnych, ugnieść doskonale drewnianą łyżką na misce, lub, co lepiej, utrzeć wałkiem w makutrze. Gdy owoc utarty postoi pięć do sześciu godzin, wycisnąć sok przez prasę (może być prasa od Jupitera), przecedzić i zważyć. Ile będzie soku, tyle wziąć na wagę dobrej, mocnej wódki. Zmięszać z sokiem. Dodać taką samą ilość (ile było soku) cukru tłuczonego (nie kryształu), nakoniec (sic!) wrzucić, na każdy litr płynu, cztery utłuczone gorzkie migdały, laskę cynamonu i cztery goździki. Gąsior zawiązać mokrym pęcherzem, lub też zakorkować i korek zalać parafiną. Postawić na słońcu, codziennie potrząsać gąsiorem, aby przyśpieszyć rozpuszczenie się cukru. Po sześciu tygodniach jest gotowa. Przelać do butelek, zakorkować i przechowywać, jak wszystkie nalewki.